piątek, 2 maja 2014

Robimy nóż - cz. 7. Wykańczanie rękojeści

W poprzedniej części poradnika było o wykonaniu rękojeści (dwa warianty - full tang i hidden tang), dziś skupimy się na jej wykończeniu. Jest to mozolny i mało lubiany przeze mnie etap bo wymaga całej masy pracy a efekt jest widoczny dopiero na końcu.

Zaczynamy. Mamy rękojeść


Jak widać jest tyle co wyszlifowana i z nadanym finalnym kształtem, ale wszędzie jest pełno rys które najbardziej są widoczne na elementach metalowych. Prace więc zacznę od gardy, a konkretnie od jej wewnętrznej strony.


Nóż mocuję w imadle oraz przygotowuję sobie kilkanaście pasków papieru ściernego różnych gradacji (od 150 do 600) którymi szlifuję do uzyskania zadowalającego mnie efektu


W następnej kolejności boki gardy.

Na zdjęciu widać że zabezpieczyłem taśmą malarską dalszą część rękojeści - w trakcie wykańczania gardy nie chcę wejść papierem ściernym poza materiał gardy.
Nawijam papier na mały pilniczek i szlifuję (do gradacji 600)


Garda skończona


Aby nie zepsuć efektów pracy i nie porysować gardy zabezpieczam ją taśmą - najlepiej kilka warstw.


Oraz dalszą część rękojeści


Całość mocuję do stołu ściskiem stolarskim i paskami papieru ściernego o szerokości ciut mniejszej niż szerokość obrabianej części szlifuję aż do gradacji 600.

Gdy skończę pracę nad tą częścią po raz kolejny zaklejam ją taśmą


Tą część rękojeści szlifuję tak by pozbyć się wszystkich rys po taśmie oraz zmieniając gradację papieru ściernego rysy po poprzedniej.


Na koniec wypolerowanie otworu na linkę (w tym przypadku to rurka mosiężna cienkościenna o średnicy 8mm) i można przejść do impregnacji.

Zdejmuję już wszystkie kawałki taśmy oraz kawałkiem bawełnianej szmatki wcieram w drewno olej lniany



Olej nanoszę i wcieram kilkunastokrotnie.


Jak widać na zdjęciu olej pięknie podkreśla rysunek drewna, jego kolor i głębię.

Warto pamiętać o zasadzie impregnowania drewna olejem: "codziennie przez tydzień, co tydzień przez miesiąc i co miesiąc przez pół roku"

Zagwarantuje to że drewno będzie skutecznie zaimpregnowane.

W przypadku tego noża nie mogę sobie pozwolić na tak długi okres impregnacji gdyż nóż jest zamówiony i pilnie wyczekiwany więc po zaolejowaniu postanowiłem go nawoskować na gorąco. W tym celu można użyć pasty przygotowanej z wosku pszczelego i terpentyny, lub gotowego specyfiku na bazie wosku


Jak widać jest to balsam do skór, ale z doświadczenia mogę śmiało napisać że większość preparatów do impregnacji skór znakomicie się sprawdza przy impregnowaniu drewna.

Nanoszę grubą warstwę pasty na rękojeść


I podgrzewając pastę suszarką (błyskawicznie przejdzie do płynnej konsystencji i zacznie wsiąkać w drewno) wcieram ją w rękojeść bawełnianą szmatką. Zabiegi te powtarzam tak długo aż drewno przestanie chłonąć preparat - tu niestety zdjęcia brak bo przydałaby się trzecia ręka ;)

Po wszystkich tych zabiegach rękojeść jest wykończona i zaimpregnowana, oraz prezentuje się tak: